Klimatyczna weselna atrakcja

Klimatyczna weselna atrakcja

Ostatnimi czasy prawdziwym hitem wśród atrakcji weselnych stały się zimne ognie – cieszą się ogromną popularnością! Przeglądając katalogi ślubne, różne Instagramy czy fora trudno nie trafić na sesje zdjęciowe z zimnymi ogniami. Dlaczego stały się tak popularne? Jest w nich coś takie, że tworzą cudowny klimat, dają piękny efekt na fotografiach, a to właśnie na nich często najbardziej zależy Parze Młodej. To atrakcja, która nie wymaga dużego nakładu finansowego, a daj niesamowity efekt – każda Młoda Para może sobie na nie pozwolić. Kiedyś popularne były pokazy sztucznych ogni, są one jednak bardzo kosztowne, a do tego nie sprzyjają środowisku i zwierzętom – wiele sal weselnych odmawia tej atrakcji.

Zimne ognie na wesele – jakie kupić? 

Jeśli zależy nam na efektownych zdjęciach z sesji, to odpowiednie będą zimne ognie o długości 60 – 70 cm. Ich koszt to około 80 złotych za 100 sztuk, jednak wiadomo, że należy mieć więcej w zapasie, a nie dokładną liczbę – tylu co gości. Podczas zakupu należy zwrócić uwagę na certyfikaty CE i EAC. Są one bowiem gwarancją waszego bezpieczeństwa na weselu. Dodatkowo, tylko na tak oznaczone ognie zgadzają się właściciele sal weselnych.  

Nie kupujmy tradycyjnych 20 centymetrowych zimnych ogni, jeśli chcemy je wykorzystać do sesji zdjęciowej. Ich czas palenia jest zdecydowanie za krótki, aby wykonać dobre, profesjonalne i ładne zdjęcie.

Kiedy wykonać zdjęcia z zimnymi ogniami na weselu? 

Należy zadbać o to, aby ta atrakcja odbyła się o odpowiedniej godzinie, szczególnie ze względu na to, jak krótko ona będzie trwała – maksymalnie kilkanaście – dwadzieścia minut. Najlepiej wyglądają zdjęcia w czasie, kiedy niebo jest ciemno granatowe, czyli kilkanaście minut przed nastaniem zupełnej ciemności na zewnątrz. Oczywiście może być ciężko trafić w tę porę, a trwa ona dość krótko. Profesjonalny fotograf podpowie wam jednak, kiedy powinniście zaprosić swoich gości na zewnątrz i rozdać zimne ognie. Lepiej być tam za wcześnie niż za późno – przecież ich podpalanie też zajmie parę minut.